Rolety nadstawne – przestroga dla inwestorów

W coraz większej liczbie nowych domów jednorodzinnych standardem są rolety zewnętrzne. Pozwalają one na wygodną regulację ilości światła dziennego wpadającego do wnętrza domu, poprawiają (przynajmniej w teorii) właściwości termoizolacyjne zmniejszając straty ciepła oraz zapobiegając nadmiernemu nagrzewaniu się pomieszczeń. Mogą również stanowić dodatkowe zabezpieczenie antywłamaniowe. W tym artykule chcielibyśmy zwrócić uwagę na rolety nadstawne, które mogą okazać się ogromnym rozczarowaniem.

Rolety zewnętrzne ze względu na sposób montażu możemy podzielić na: nadstawne, podtynkowe oraz natynkowe. Rolety podtynkowe można montować wyłącznie na etapie budowy nowego domu lub przy ocieplaniu budynku. Rolety nadstawne mocuje się w momencie montażu okien. Jedynie rolety natynkowe mogą być zamocowane w dowolnym momencie. Wielu inwestorów przy budowie domu decyduje się na rolety nadstawne. Jak się okazuje, taki wybór może okazać się dużym rozczarowaniem i to bardziej w krótszej, aniżeli dłuższej perspektywie czasu. A wszystko przez błąd montażowy, którego w dużej mierze po prostu nie da się uniknąć w przypadku tego typu rolet zewnętrznych.

Niniejszy artykuł jest zatem przestrogą dla wszystkich inwestorów, którzy przymierzają się do wyboru rolet zewnętrznych do swojego wymarzonego domu.

W jaki sposób mocowane są rolety nadstawne?

Rolety nadstawne mocuje się do ramy ościeżnicy okna. Jest to proces stosunkowo prosty i nienastręczający większych trudności. Producenci rolet zapewniają oczywiście instrukcję, która pokazuje, jak krok po kroku połączyć puszkę rolety z ościeżnicą okna. Instrukcje te, dostępne nawet w formie filmów instruktażowych, są na tyle proste i klarowne, że w zasadzie cały proces można przeprowadzić samodzielnie. Problem pojawia się jednak w momencie, gdy okno wraz z zamocowaną już puszką rolety należy osadzić w ościeży okiennej. Jak się okazuje, prawidłowe zamocowanie okna z roletą w ościeży będzie po prostu niemożliwe.

Montaż rolet nadstawnych – w czym tkwi problem?

Wielu inwestorów nie ma świadomości tego, że w zasadzie nie istnieje prawidłowy sposób montażu okna z roletami nadstawnymi do ościeży. Okno powinno być bowiem połączone z murem od strony nadproża, tymczasem nałożona puszka rolety nie daje takiej możliwości. Niemożliwe okaże się zarówno zastosowanie kotew montażowych od ramy okna, jak również przewiercenie ramy ościeżnicy dyblami. Wszystko za sprawą pancerza puszki oraz mechanizmów zamkniętych wewnątrz.

Efekt? Wykonawca nie przytwierdzi okna do muru od strony nadproża! Brak mechanicznego połączenia z nadprożem okna uniemożliwi prawidłowe rozkładanie obciążeń oddziałujących na elementy konstrukcyjne budynku. Konsekwencje takiego błędu będą bardzo poważne i ujawnią się rychłym wystąpieniem mostków termicznych, a z czasem także odkształceniem profili okiennych, co utrudni, a nawet uniemożliwi prawidłowe korzystanie z okien.

Jest to wręcz szokujące, że taki błąd montażowy jest popełniany od wielu lat w przypadku rolet nadstawnych. Tyle mówi się o standardach i normach, jakim muszą sprostać nowe domy. Weźmy chociażby europejski standard WT 2021, który wymusza zastosowanie okien o dostatecznie niskim współczynniku przenikania ciepła. Wszystko po to, aby uzyskać lepszą charakterystykę energetyczną budynku i zmniejszyć tym samym jego zapotrzebowanie na energię pierwotną. Wiele mówi się także o tzw. ciepłym montażu, czyli prawidłowym sposobie osadzenia okien w taki sposób, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia mostków termicznych w przyszłości.

Tymczasem dopuszcza się stosowanie rolet nadstawnych, które mogą w krótkim czasie zaburzyć parametry termoizolacyjne, które mają zapewnić wysokiej jakości okna. Z czasem prowadzą wręcz do uszkodzenia okien, które przecież są bardzo kosztowne. I tak o to, element który ma poprawić funkcjonalność budynku, staje się elementem stwarzającym realne zagrożenie dla komfortu domowników i w krótkiej perspektywie czasu może nastręczyć dużych wydatków.

Informacje zawarte w Instrukcji Instytutu Techniki Budowlanej

Co ciekawe, problemu nie dostrzega lub nie chce dostrzec także Instytut Techniki Budowlanej. W instrukcji nr 421/2006 zawarta jest instrukcja prawidłowego montażu okien. Zawiera ona chociażby schematy, które ukazują ilość oraz rozmieszczenie mechanicznych punktów mocowania. Wystarczy pierwszy rzut oka na schemat, aby zrozumieć, że zastosowane rolety nadstawne uniemożliwią montaż okien zgodny z instrukcją Instytutu Techniki Budowlanej.

Schemat dołączony do instrukcji ukazuje bowiem, jak wykonać prawidłowe mocowanie okna w murze od strony nadproża. Określone są nawet odległości, w jakich należy rozmieścić takowe punkty. Tylko jak to zrobić, skoro nałożona na ościeżnicę okna puszka rolety uniemożliwi zamocowanie okna od góry? A no niestety, jest to niemożliwe. I zamiast wymusić na producentach opracowanie technologii, która eliminowałaby ten błąd, panuje pełne przyzwolenie na to, aby mocować okna z roletami nadstawnymi bez łączenia ich z murem od strony nadproża. W ten oto sposób powstaną newralgiczne punkty, które w bardzo krótkim czasie doprowadzą do poważnych konsekwencji.

Musimy bowiem pamiętać, że okna powinny być mocowane w murze w taki sposób, aby wszelkie obciążenia oddziałujące na okna mogły być przenoszone za pośrednictwem dybli lub kotew na elementy konstrukcyjne budynku. Przenoszenie obciążeń musi się jednocześnie odbywać w taki sposób, aby zachowana była pełna funkcjonalność okien. Obciążenia oddziałujące na okna wynikają z wielu różnorodnych czynników, takich jak: wiatr, temperatura, nasłonecznienie czy wilgotność. Łatwo sobie wyobrazić, co może się stać z oknami, gdy nie będą one w prawidłowy sposób połączone z budynkiem, który na bieżąco pracuje i przenosi powyższe obciążenia.

Czym skutkuje nieprawidłowy montaż rolet nadstawnych?

Przejdźmy do omówienia konsekwencji, do których prowadzi nieprawidłowy montaż okien z założonymi roletami nadstawnymi. Obciążenia oddziałujące na okna będą prowadzić do nadmiernego odkształcania konstrukcji, czego następstwem będzie powstanie mostków termicznych przy szczelinach dylatacyjnych. Innymi słowy, dom będzie bardziej narażony na wyziębienie się w okresie zimowym oraz nadmierne nagrzewanie w okresie letnim. To oczywiście znacząco zwiększy zużycie energii potrzebnej do ogrzewania i klimatyzacji, co odbije się na dużo wyższych rachunkach. Newralgiczne punkty będą odpowiedzialne także za przedostawanie się wilgoci, która z czasem może prowadzić do rozwoju pleśni.

Brak mechanicznego połączenia okna z murem od trony nadproża oraz błąd związany z brakiem połączeń mechanicznych w progu okna skutkują duzą rozszerzalnością termiczną okna. Efektem będzie odkształcenie profili okiennych, co początkowo da o sobie znać pogorszeniem płynności otwierania skrzydeł okiennych, a z czasem może całkowicie uniemożliwić prawidłowe użytkowanie okien. W przypadku okien drewnianych i aluminiowych konsekwencje pojawią się dużo szybciej, aniżeli w oknach PCV. Zwłaszcza plastikowe okna w kolorze białym mogą być dość długo odporne na tego typu problem, ale i one w końcu zaczną się poddawać obciążeniom.

Uszkodzenia okna będące konsekwencją nieprawidłowego montażu są nieodwracalne. Oznacza to konieczność ich wymiany, co oczywiście wiąże się z bardzo dużym wydatkiem. Trzeba przyznać, że skala konsekwencji jest zatrważająca, biorąc pod uwagę, że przyczyną jest zastosowanie rolet nadstawnych, które uniemożliwią prawidłowy montaż okien.

W jaki sposób można rozwiązać powyższy problem?

Najłatwiej będzie wybrać inny typ rolet zewnętrznych, przy których nie zachodzą problemy z właściwym montażem okna. Do wyboru mamy rolety podtynkowe, a także rolety natynkowe, które można stosować nawet w istniejących już budynkach. Minusem rolet natynkowych jest mniejsza estetyka, jako iż puszka rolet jest w pełni widoczna nad oknem.

Jeśli pomimo wyżej opisanych zagrożeń rozważasz rolety nadstawne, koniecznie skonsultuj tę decyzję z projektantem i zapytaj go, w jaki sposób można wyeliminować opisany tu błąd montażowy. Jest to szczególnie istotne w sytuacji, gdy rolety nadstawne zostały uwzględnione jaki standardowe rozwiązanie w gotowym projekcie domu. W wielu przypadkach okaże się, że projektant nie będzie w stanie zaoferować skutecznego rozwiązania problemu z montażem. W takiej sytuacji zawsze można poprosić o zastosowanie innego typu rolet na etapie adaptacji projektu.

Jeśli rolety zewnętrzne będziesz dobierać dopiero na etapie stanu surowego otwartego, wówczas koniecznie zapytaj producenta rolet oferującego tego typu rozwiązanie, w jaki sposób można uniknąć problemu. W tym przypadku warto jednak zaprosić na rozmowę projektanta, ewentualnie kierownika budowy, który zweryfikuje słowa producenta i sprawdzi, czy proponowane rozwiązanie faktycznie rozwiąże wyżej omówiony problem.

Rolety nadstawne – bubel niegodny współczesnych domów?

W sieci próżno szukać rozwiązania dla powyższego problemu montażowego, który zachodzi w przypadku rolet nadstawnych. Jest to o tyle szokujące, że jak dowiedliśmy, zastosowanie tych rolet w zasadzie uniemożliwia prawidłowy montaż okien zgodnie z instrukcją Instytutu Technologii Budowlanej. Sami producenci przedstawiają swoje rolety nadstawne w samych superlatywach i oczywiście nie informują klientów o potencjalnych błędach montażowych, które mogą mieć tak poważne konsekwencje.

Jest to o tyle trudne do zrozumienia, że przecież ogromny nacisk we współczesnym budownictwie kładzie się na charakterystykę energetyczną budynków. Nowe domy mają być jak najbardziej energooszczędne, a tym samym bardziej ekologiczne. Tymczasem błędy montażowe występujące w przypadku rolet nadstawnych drastycznie obniżają właściwości termoizolacyjne okien i w efekcie prowadzą do tego, że dom często nie spełnia standardów WT 2021. Nie ulega wątpliwości, że problem ten powinien być nagłaśniany, aby wymóc jakiekolwiek działania na Instytucie Technologii Budowlanej lub na producentach tego typu rolet zewnętrznych.

kategoriaRolety